Children of the Corn 2009 (Dzieci kukurydzy 2009)

Ten film grozy już przedostatni z serii jest wyreżyserowany przez Donalda P. Borchers`a jest remake`iem pierwszej części z 1984 roku. Produkcja jest również adaptacją powieści Stephen`a King`a o tym samym tytule. I tradycyjnie zaczyna się od młodego małżeństwa jadącego autem przez Nebraskę. Kierowca – weteran walk w Wietnamie kłócąc się ze swoją czarną żoną przez nie uwagę potrąca i to siarczyście małego chłopca, który wybiegł mu pod koła z pól kukurydzy. Z początku myśli że go zabił, jednak okazuje się to błędnym przekonaniem bo chłopczyk miał już poderżnięte gardło przed wpadnięciem pod jego wóz. Odważny Amerykanin postanawia zabrać ciało ze sobą i po drodze zawiadomić jakieś lokalne władze, ale nie okaże się to zbyt łatwe. Jadąc dalej z trupem dziecka w bagażniku podróżni słyszą w radiu dziwne msze i religijne obrzędy odprawiane przez dzieci!. Inie ma w tym nic dziwnego bo Nebraska to podobno bardzo religijny stan, a Pan Bóg ma w tym stanie 9 tysięcy imion. Napotykają na religijne tabliczki na poboczu, w koło nie ma żywego ducha, nawet na stacji benzynowej, aż wreszcie z nadzieją na spotkanie jakiegoś człowieka trafiają do opustoszałego centrum Gatlin….

kukury

Po drodze zabrali z pól kukurydzy walizkę z ubraniami i „dziełem sztuki” utkanym z kukurydzy, podobnym do tego jakie w poprzedniej części duchy dzieci wieszały na drzwiach lokatorów kamienicy….Gdy zatrzymują się w centrum Gatlin weteran postanawia rozejrzeć się po okolicy, ale szybko wraca stamtąd gdy słyszy strzały dobiegające z samochodu w którym zostawił żonę, samochód otoczyła i zdemolowała grupka starszych i młodszych dzieci. I teraz jak to w „Dzieciach kukurydzy” zaczyna się pościg za profanującymi świętą kukurydzę obcymi, których zesłał rzekomo „kroczący między rzędami”. Z początku wygrywa ją były wojskowy, który zabija kilkoro z członków dziecięcej sekty, ale jego żona została przez nich wcześniej uprowadzona, nie wspominając już o aucie, które nie miało nawet takiego szczęścia…. Przybysz jest ścigany przez miejscowe dzieci dopóki nie ucieknie w pola kukurydzy do którego boją się one wejść, zwłaszcza po zmroku. I jak zwykle ich poczynaniami kieruje charyzmatyczny kaznodzieja-gnojek :), który co rusz podsyca je (te dzieci) do zabijania. Przekonany o swoich sile, sprycie i wyższości były wojskowy postanawia jednak uciec i powiadomić o tym co się dzieje w Gatlin władze i przez jakiś czas rzeczywiście wygrywa w tej walce z dosyć dużą grupą dzieci, które są u siebie – na terenie, który znają. Jednak dla obojga ta nieplanowana wyprawa do Gatlin kończy się jakby poniekąd źle, a amerykański bohater narodowy przecenia nieco swoje możliwości bo dzieci nie chcą jednak ciała z bagażnika i nic dziwnego bo za jego sprawą będą ich zaraz miały kilka wśród swoich. W tej walce obie strony ponoszą ofiary, ale wygrywa ją jedna ze względu na swoją liczebność….

A wy??. Widzieliście już kukurydzę??….

*Następna część i już ostatnia jest jak mi wiadomo genezą całej serii tj. opowieścią o tym jak to wszystko się zaczęło, której namiastkę mieliśmy już w którejś odsłonie. Fabuła traktuje w niej o tym co działo się w Gatlin zanim zaczęło się składanie rytualnych ofiar z dorosłych „kroczącemu między rzędami”. Tak, więc o wydarzeniach jeszcze wcześniejszych niż te w odsłonie pierwszej z 1984 roku.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: