The Prophecy: Forsaken (Armia Boga: Zapomnienie) 2005

W piątej i na szczęście już ostatniej odsłonie cyklu historii „The Prophecy” wyreżyserowanej przez Joel`a Soisson`a (tak jak poprzednia część) Amerykanka Allison nadal ma księgę, którą chcą zdobyć zbuntowane anioły iż jest w niej zapis o imieniu istoty zwiastującej apokalipsę, a która ma za chwilę nadejść. Pewien serafin (najwyższy w hierarchii chórów anielskich) wynajmuje płatnego mordercę i zleca mu zabicie nefilima (Allison) – dziecka anioła i kobiety bo w inny sposób nie może wyegzekwować od niej manuskryptu. Nawet jego ostatniej strony w którym jest zapis o imieniu antychrysta, którego ten chce zabić i w ten sposób udaremnić koniec świata. Zabójca jednak, też istota nadprzyrodzona miewa moralne wątpliwości i całkiem ludzkie rozkminy dotyczące tego po której stronie ma stanąć. Po stronie serafina i nie dopuścić do apokalipsy?. Czy po stronie nefilima? i nie zabić nowo narodzonego dziecka (antychrysta), a koniec świata stanie się faktem.

arm

Akcja (że tak nazwę momenty czasami na nią zakrawające) tej części także toczy się w Rumunii i zaczyna od sceny z wydobyciem z podziemi kościoła manuskryptu przez rumuńskiego księdza – to scena z pierwszej połowy poprzedniej odsłony. Tymczasem w niebie trwa nadal wojna między zbuntowanymi aniołami, a tymi wiernymi jeszcze Bogu, którego w tym niebie (podobno) chwilowo nie ma. Może przybrał ludzką postać i wyjechał pograć w golfa na ziemię?.:D Jak w „Dogma”, chociaż tam Pan Bóg to „ona”. Film trwa godzinę i jedenaście minut i przez ten czas po Bukareszcie ścigają się anioły i inne demony w ludzkich ciałach, też jest dużo gadania, a mało robienia.

Serafin ponosi ostatecznie klęskę bo nie dowiaduje się imienia antychrysta, a Allison (nefilim) mimo wszystko nie ginie. Imię bestii jest oznajmiane widzom w ostatniej scenie filmu. Można więc sobie gdybać o czym by opowiadały kolejne odsłony historii pt. „Armia Boga” gdyby twórcy zdecydowali nadal drążyć ten wątek skoro „ON” już nadszedł!…..

Jak już wspomniałem powyżej, ale nie tylko ta część lecz wszystkie filmy z serii „The Prophecy” traktują o tym samym problemie co potępiona i zakazana przez kościół komedia pt. „Dogma”, która też gdzieś krąży po blogu. I naprawdę polecam ją aby się trochę odchamić po tej nudnej fantastyce. Też występują w niej serafiny i anioły, a jedną z głównych ról gra jedna z moich ulubionych aktorek – Salma Hayek.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s