The Prophecy 3: The Ascent (Armia Boga 3 :Proroctwo) 2000

Podczas kazania pewnego klechy, któremu przysłuchuje się były archanioł – Gabriel, zdegradowany w poprzedniej części do roli człowieka w stronę prelegenta padają śmiertelne strzały. Kaznodzieja jednak jeszcze nie wie że udało mu się oszukać śmierć bo jest mieszańcem – nefilinem, synem anioła i kobiety. I taki trup ożywa w kostnicy bo ma on do wypełnienia niebezpieczną, ale ważną dla ludzkości misję. Tymczasem na ziemię przybywa wysłannik anielskich buntowników przeciwko Bogu, który ma zabić tego żywego trupa wyrywając mu serce (bo rzekomo tylko tak można ukatrupić anioła), a w niebie trwają walki – anioły chcące przejąć władzę nad światem wykorzystują okres rzekomej nieobecności Boga (chociaż wojny w niebie trwają eonami, a nie okresami) aby zdławić opór wiernych mu legionów anielskich i unicestwić ostatecznie ludzi, których uważają za „gadające małpy”. Nic w tym dziwnego bo anioły nie dostały od Boga czegoś, co dał on ludziom tj. duszy. Tak więc, bezduszne, skrzydlate bydło nienawidzi ludzi bo jest zazdrosne o to że Stwórca darzy ich większą łaską i miłością. Syn anioła i kobiety postara się przeszkodzić złym aniołom w powyższym procederze i walka nadprzyrodzonych sił odbędzie się na ziemi, w niebie za to pojawi się niejaki „Pyriel” – pretendent do boskiego tronu, nowy Bóg.

arm

W tej odsłonie historia robi się już zagmatwana i poplątana, a żeby ją dobrze zrozumieć trzeba pamiętać co w poprzednich częściach było. Tutaj na przykład archanioł Gabriel (już zwykły, szary człowiek) stanie po stronie ludzi, a nie tak jak poprzednio, nic dziwnego skoro chwilowo sam jest człowiekiem, ale zrobi to z egoistycznych i narcystycznych pobudek bo po to żeby zostać aniołem nazad. Ten cały „Pyriel” to też jakiś zasrany anioł, który chce tylko wykorzystać że (chwilowo, mam nadzieję) nie ma Boga i przejąć władzę nad światem i niebem, a przy okazji pomordować „gadające małpy” i stworzyć świat od nowa. Świat według aniołów ma być taki jak przed stworzeniem ludzi – to one mają być najwyższymi istotami i najukochańszymi przez swojego stwórcę. Przeszkodzi im w tym jednak ziemski anioł – mieszaniec.

Anioły

W filmach z serii „Armia Boga” nie są przedstawiane ludziom w za dobrym świetle, wręcz przeciwnie. Ludzie nawet nie wyobrażają sobie jaką siłę i moc mają anioły i jak naprawdę wyglądają. Uśmiechnięte maleństwa z wiankiem na łebku i skrzydełkami w białej firance nie pasują do wizerunku aniołów z filmu. Najwidoczniej twórcy chcieli przedstawić widzowi swoje wyobrażenie tych istot. Za to w pierwszej części można rzec śmiało że „anielizowany” jest pierwszy anioł jaki w ogóle był, a kojarzący się ludziom właśnie tak jak twórcy filmu przedstawiają w nim anioły – lucyfer. Ten ostatni z początku przybywa aby pomóc ludziom, ale czy pojawi się jeszcze w którejś z dwóch odsłon tej historii??.

Do tej odsłony twórcy dodali już trochę akcji. Nie trzeba już tylko słuchać i analizować bo jest też na co popatrzeć w niektórych momentach, które jednak wiele widzowi nie zdradzają, ale rozbudzają ciekawość i wyobraźnię.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s