The Manitou (1978)

Pewna kobieta zgłasza się do szpitala w San Francisco z wyrosłym na plecach guzem, lekarz po badaniu stwierdza że na karku pacjentki rozwija się ludzki płód. Guz zaczyna rosnąc coraz większy, a kobieta mówić obcymi językami, których wcześniej nie znała i dziwnie się zachowywać. Tutaj zawodzi ówczesna medycyna i z pomocą przychodzi indiański szaman i doktor sprowadzony do szpitala przez męża pacjentki. Szaman stwierdza że w ciele kobiety zamieszkał 400-letni demon indiańskiego szamana – najpotężniejszego ze wszystkich Indian. Aby uwolnić kobietę od opętującego ją demona Indianin z lekarzami i jej mężem wezmą się za przyzywanie czegoś w rodzaju indiańskiego Boga, zwanego – Manitou”. Na ekranie możemy zobaczyć coś w rodzaju indiańskich egzorcyzmów!.

Film to taki starszy „Rytuał” i efekty specjalne w nim nie powalają, gdyż twórcy tego amerykańsko-kanadyjskiego horroru nie mieli zbyt wielkich możliwości do popisu w tych sprawach pod koniec lat 70. Mimo to produkcja jest filmem grozy nawet w dzień i przyjemnie się ją ogląda. Nie ma tu zbędnych dialogów ani szczeniackich problemów studentów college`u.

O indiańskim szamanie na karku Karen – bo tak nazywa się jedna z głównych bohaterek, reszta lekarzy dowiaduje się od wróżbity i medium, którzy pomagają w zdiagnozowaniu dziwnej narośli. To niecodzienne trio naukowców orzeka że guz na karku Karen to właśnie reinkarnacja Misquamacusa  – potężnego, indiańskiego szamana, który po czterystu latach wraca na ziemie w formie ludzkiego płodu na karku i demona aby zemścić się na białych za wymordowanie jego przodków. Z owym demonem mierzy się ostatni żyjący – indiański czarownik. Jednak jak się okaże nie będzie to takie proste…..

man1

man0

O produkcji

Horror nakręcony przez Williama Girdlera to ekranizacja powieści brytyjskiego pisarza i twórcy horrorów – Grahama Mastertona. Mimo że budżet był ograniczony, a możliwości techniczne marne to reżyser zgromadził popularną ( w tamtych czasach) obsadę. Film jest dopasowany do wyobrażeń o horrorach panujących w latach 70., dlatego trzeba teraz podejść do niego trochę z dystansem. Produkcja opiera się tylko na powieści wspomnianego już pisarza bo reżyser wyciął kilka wątków. Mimo to znajdziemy w niej przyzywane demonów na pomoc w zemście na katach Indian i przyzywanie indiańskiego Boga. Trochę efektów jest jednak dobrych jak na tamte czasy, a jeden komiczny nawet – gościa obdartego ze skóry gra facet w kombinezonie ubabranym czerwoną mazią. Postać Manitou – kurdupla oblepionego błonami płodowymi wygląda znakomicie. Trochę gorzej wypadają wystrzały i wybuchy. Film jest w Polsce rzadko spotykany – rzadko wyświetlany i trudno dostępny.

Ciekawostki z planu

  • Zanim film trafił do masowej produkcji reżyser zginął w wypadku śmigłowca.
  • Autor polskiego tłumaczenia scenariusza nie czytał powieści Mastertona na której oparty jest film i miał problemy ze słuchem. Dlatego polskie dialogi są nieco poprzekręcane,z błędami i niedoróbkami.

MikeHarry poleca seans fanom starych horrorów, które czasami bywają lepsze od nowych, skomputeryzowanych gniotów i fanom powieści G.M. Poza tym produkcja to perełka na polskim rynku filmowym. Bo zło nie umarło….czeka aby się odrodzić….

man

3 myśli w temacie “The Manitou (1978)

    1. Jeszcze się na ten temat nie wypowiadam. Słyszałem wiele rzeczy w które nie wierzę. I nie chcę rozsiewać więcej plotek. Nie sądzę nic bo nic nie wiem, oprócz tego że zaginęła. Przynajmniej narazie…

      Polubienie

    2. Tak, więc jeszcze nic nie sądzę. Słucham co sądzą inni i dziwie się że plota takie głupoty o porwaniach i wycinaniu organów. Podobno to już nie jedną dziewczynę porwali, a ciało porzucili w lesie nad zalewem itp. A pomyśleliście jeden z drugim co teraz czuje rodzina tej dziewczyny kiedy słyszy takie rzeczy być może od sąsiada, który przybiega uradowany i oznajmia matce, siostrze…że słyszał że ciało jej córki znaleźli w lesie bez organów??. Jeszcze sprawa nie wyjaśniona, a ludzie już ją zabili. To MikeHarry życzy im na te święta żeby to ich żądne sensacji truchła znaleźli nad zalewem bez organów.

      Polubienie

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: